Witaj, Gościu. Zaloguj się lub Zarejestruj się na gamemod.pl

News Flash

News | Coverage

EGP 2012 Day 2 Gallery 5 07.02.2012, 22:14
EGP 2012 Day 2 Gallery 4 05.02.2012, 15:34
EGP 2012 Day 2 Gallery 3 05.02.2012, 13:35
EGP 2012 Day 2 Gallery 2 05.02.2012, 12:40
EGP 2012 Day 2 Gallery 1 05.02.2012, 11:25
playGENE Skill... 13:8
ALSEN Team DODGERS 13:7
ALSEN Team RoadRage 13:7
aSpera RoadRage 13:7
iNspired! Skill... 13:6
EGP Demopack 1 26.01.2011, 18:32 13175
(fOX)CEFO_vs_ALSE... 26.01.2011, 18:06 10780
(fOX)CEFO_vs_PGG_... 26.01.2011, 18:05 10533
(fOX)CEFO_vs_plaY... 26.01.2011, 18:04 10434
(Kebe)Abracadabra... 26.01.2011, 18:03 10330

Menu

Reklama



Electronic Games Party 2011 po naszemu

Electronic Games Party 2011 po naszemuDodał: Lexie, dnia: 28/01/2011, 18:22, Kategoria: Blogi

W słuchawkach twórczość 30 Seconds To Mars, którą pewnie bardziej obeznani fani muzyki alternatywnej okrzyknęliby komercją i mainstreamem, ale Jared Leto i spółka to dla mnie świetny zastrzyk pozytywnej energii (polecam „Closer To The Edge”!). Przede mną czysta kartka w Wordzie, która czeka aż wypełnię ją znaczkami. Doświadczenie w blogowaniu raczej zerowe, więc proszę, bądźcie wyrozumiali ;-) Bo w sumie przydałoby się napisać podsumowanie zakończonego niedawno Electronic Games Party. Dla mnie turnieju o tyle wyjątkowego, że była to pierwsza większa impreza, w jakiej miałam okazję uczestniczyć.

Nie tylko pierwsza większa impreza, ale też naprawdę świetna impreza. Niestety, nie pokuszę się o porównanie z Wielką Galą Cybersportu czy innymi tego rodzaju eventami, bo po prostu nie miałam okazji w nich uczestniczyć. Ekscytacja towarzyszyła mi już od dłuższego czasu, kiedy tylkoc dowiedziałam się, że dwuosobowa ekipa gamemod.pl pojawi się na EGP. To swoiste podniecenie uwzględniało między innymi oglądanie filmików z poprzedniej edycji EGP, dogłębną lekturę turniejowej strony internetowej i przeróżnych for internetowych.
W Częstochowie wylądowałam o godzinie 1:30 po stosunkowo krótkiej, ale stresującej podróży. Tak to jakoś jest, że te najbardziej niespodziewane ataki zimy mają miejsce w okolicach turniejów lanowych i powodują spore problemy z dotarciem na miejsce. Stresujące minuty stania w kolejce na wrocławskim dworcu PKP tuż przed odjazdem pociągu do Częstochowy umiliło mi jednak podsłuchiwanie ciekawych rozmów w kolejce do kasy. Może jednak przyhamuję nieco z zagłębianiem się w szczegóły mojej podróży, bo nie to jest tematem tego bloga. Jesteśmy już więc w Częstochowie. Już na miejscu naszego spania, gdzie nocowała też ekipa ALSEN, przywitała nas bardzo miła pani z recepcji. Niestety, została ona przez nas wyciagnięta z łóżka, ale z chęcią opowiedziała nam historie, jakie przeżyła podczas pracy w Polonii. Podobno wielokrotnie w recepcji odwiedzali ją biegający nago goście hotelu, prosząc o przeróżne przedmioty czy też usługi. Po zakwaterowaniu przyszedł czas na krótką integrację i wszyscy rozeszli się do łóżek. W końcu już o 10 trzeba było znaleźć się na miejscu, a od hali sportowej w Kłomnicach dzieliło nas 30 kilometrów.
Gdzieś w okolicach 11 rano dotarliśmy na miejsce imprezy. Na miejscu dosyć niemiła niespodzianka, brak Internetu, który miał pojawić się dopiero później. Dzięki pomocy CyberTV w osobie M4rko udało nam się jednak podłączyć nasze dwa lapki do sieci i dzięki temu od samego rana mogliście cieszyć się relacją na łamach gamemod.pl. No i ruszyliśmy. Na pierwszy ogień poszła grupa A ze swoim jednym meczem. Na miejsce nie dotarła ekipa WIADRO. Na sam początek nie lada sensacja, Clan Poland przegrało z eXist eSports wynikiem 13:11. Wypadek przy pracy czy nie wypadek przy pracy, po tych pierwszych spodziewano się dużo więcej po bardzo dobrym występie podczas owianego legendą Euphoric Saycom Challenge 1. W kolejnych spotkaniach nie brakło sensacji, takich jak remis ekipy Pro Gloria Gentis z Polish Clan i taki sam wynik w meczu Pro Gloria Gentis vs CEFO. Po fazie grupowej z rozgrywkami pożegnał się tylko jeden zespół, wspomniane już Polish Clan, które na swoim koncie miało remis i porażkę.
Na miejscu imprezy nie brakowało atrakcji. Każdy zmęczony uczestnik EGP mógł zrelaksować się na specjalnie przygotowanych do tego pufach, które dla mnie zdecydowanie zwyciężają w kategorii „gadżet imprezy”, choć w sumie dużych rozmiarów te gadżety. Oprócz tego do dyspozycji wszystkich odwiedzających EGP były różnego rodzaju konsole do gier. Nie brakło Nintendo Wii, gdzie w wirtualnych kręglach i tenisie stołowym mógł zmierzyć się każdy zainteresowany. Wraz z velvetem rozegraliśmy małą partyjkę w ping-ponga. Nie do końca jednak wiadomo, kto wygrał ten pojedynek. Oprócz tego przeróżne samochodówki i wiele, wiele innych. Nie sposób się nudzić :-).



Na miejscu pierwsze mecze fazy play-off, a gamemod.pl przeprowadza kilka wywiadów wideo, do których obejrzenia jeszcze raz Was zapraszamy. Z mojej perspektywy – straszne nerwy, plącze mi się język, ale jedziemy dalej, z każdym wywiadem coraz lepiej. Gdyby nie ten velvet śmiejący się zza kamery z każdej głupoty, którą palnę ;-D. Pierwszy dzień na Electronic Games Party 2011 dobiega końca i wszyscy powoli rozjeżdżają się do domów. Pakujemy się do samochodu Lokacza, który już podczas ESC został okrzyknięty przez Amnemona „nerdobusem” i wracamy do Częstochowy, po drodze zatrzymując się w pobliskim McDonaldsie.

Już na miejscu słychać odgłosy imprezy wydobywające się z pokojów zamieszkanych przez różne ekipy. Trochę siedzimy, trochę rozmawiamy i około 3-4 wszyscy powoli wybierają się do spania. Na polu bitwy wciąż pozostaje jednak fALA, który w wyniku zakładu z kolegami z drużyny konsumuje szklankę cynamonu (na szczęście takiego wymieszanego z cukrem, nie czystego cynamonu), popijając ją napojem o wysokiej zawartości alkoholu znanym jako wódka. W końcu podejmuję jakże trudną decyzję o pójściu spać. O 7:00 rano prawdopodobnie dzwoni budzik w moim hotelowym pokoju. Pięć minut później prawdopodobnie dzwoni po raz kolejny, lecz nic sobie z tego nie robię i śpię dalej :-D. W końcu w jakiś niewyjaśniony sposób zrywam się z łóżka o 7:50. Szybkie mycie, pakowanie, a także inne poranne czynności, które każda kobieta wykonać zwykła. O 8:17 przychodzi sms od velveta – „Czekamy w samochodzie!”. W ekspresowym tempie pakujemy się do nerdobusika i po raz kolejny wyruszamy w drogę.
W kłomnickiej hali sportowej jak na razie tłumów nie ma. Zasiadamy na naszych stanowiskach z poprzedniego dnia i możemy startować z relacją. Pierwszy mecz - ALSEN vs Pro Gloria Gentis. Przy stanie 1:1 fALA bierze time-outa i z różnego rodzaju okrzykami bojowymi obiega stanowisko Call of Duty 4, prawdopodobnie przewinęło się tam "Gdzie są pieniądze za lan?!". Z mojej perspektywy – sytuacja naprawdę zabawna, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Dobiegając już do swojego miejsca, wykrzykuje kilka słów bezpośrednio w stronę kropka. Krótka wymiana słów, cios ze strony kropka i gracze zostają rozdzieleni. Do stanowiska COD4 podchodzi Cycu, który całość podsumowuje jednym zdaniem – „Wasza scena jest jeszcze bardziej poje***a niż CS-a”. No to wracamy do gry. Dalsze rozgrywki przebiegają bez większych problemów. Na chwilę zostajemy pozbawieni prądu w całej hali, organizatorzy uprzedzają jednak o tym ze sporym wyprzedzeniem, dlatego wszystkie spotkania zostają bez większych problemów przerwane.
Kolejne mecze play-offów trwają, a na stanowisku komentatorów przewijają się różne osoby. Oprócz M4rko przebieg spotkania relacjonują między innymi DENISLAW, Someday czy Lokacz. Ten ostatni na antenie trenuje nawet swój ukraiński akcent. Niestety, z tego spotkania akurat nie zachowało się nagranie, a szkoda. Sama swoją krótką przygodę z prowadzeniem relacji wspominam naprawdę super, naprawdę mi się podoba. Mecze komentują też gracze CEFO, których kontrowersyjne wypowiedzi spotykają się z raczej skrajnymi opiniami. Po obejrzeniu archiwalnych nagrań stwierdzam jednak, że sprawa licznych przekleństw była zdecydowanie rozdmuchana. W ten oto sposób zbliżamy się do finału. I tutaj tak właściwie mogłabym skończyć relacjonować rozgrywki. Bo finał okazał się być jednym z najnudniejszych spotkań w całym turnieju. Gracze ALSEN postawili wszystko na jedną kartę i przegrali. Gra z CEFO na backlocie była kompletnie nietrafionym pomysłem. Wynik końcowy 13:2 dla EVO i spółki. Najwyższa wygrana w całym turnieju. Nie takiego pojedynku się spodziewaliśmy.



Za chwilę rozdanie nagród i wszyscy powoli rozjeżdżają się do domów. Wraz z częścią ekipy ALSEN koczujemy w częstochowskiej kręgielni w oczekiwaniu na pociągi/autobusy, które zawiozą nas do domu. Po drodze wstępujemy jednak do cudownego miejsca – frytkarni. Chwilka na jedzenie i w dalszą drogę. Swoją drogą, rodowici częstochowanie podobno narzekają na obecność budek z frytkami w centrum miasta, a tamtejsza aleja została ochrzczona mianem "Częstochowskiej Alei Frytkowej". W kręgielni wyjmuję lapka i podłączam się do WIFI, trzeba sprawdzić, co tam w sieci. Kiedy chłopaki z ALSEN grają w kręgle, ja odsypiam raczej nieprzespaną noc. Na dworcu PKP spotykamy ekipę CS-a Universal Soldiers, która wygrała turniej na swojej platformie. Gracze umawiają się na poranną partyjkę w LoL-a. Śmieję się, bo spora część naszej COD-owej sceny też lubi pograć w LoL-a. Wkrótce wsiadam do autobusu. W swojej miejscowości jestem dokładnie o 7:46. Szybki prysznic i lecę do szkoły. Aż do następnego lana. :-)


"Częstochowska Aleja Frytkowa" doczekała się nawet swojego fanpage'u na Facebooku

W tym miejscu chciałabym bardzo podziękować wszystkim organizatorom turnieju Electronic Games Party 2011 za ten kawał dobrej roboty, jaki odwalili. Nie chcę wymieniać tutaj nikogo z nazwiska, ponieważ dzięki pracy każdej osoby ten turniej był naprawdę świetnym widowiskiem. Dziękuję wszystkim graczom, redaktorom i innym uczestników turnieju za świetną atmosferę, jaką tam stworzyli. Największe podziękowania kieruję jednak w stronę Maćka ‘velveta’ Musiałka, bo gdyby nie on nie miałabym okazji pojawić się w Kłomnicach i razem z nim przeprowadzać dla Was relacji z tego turnieju. Wielkie dzięki za zaufanie i do zobaczenia :-). Specjalne podziękowania kieruję też w stronę wszystkich tych, którzy nie mogli pojawić się w Kłomnicach i śledzili turniej ze swoich domów. Bądźcie z gamemod.pl przez cały rok 2011. Do usłyszenia. :-)

Komentarze


#1Dodał: Lexie, dnia: 29/01/2011, 22:10

dzięki! :))

#2Dodał: velvet, dnia: 30/01/2011, 01:01

huh, takiego tekstu się nie spodziewałem ;)
Tych dwóch grających w wii, to jak "nic śmiesznego" na żywo ;)

#3Dodał: J4ckson, dnia: 30/01/2011, 09:09

Dobry tekst, miło się czytało ;) Chociaż nie potrzebnie go czytałem, bo teraz jeszcze bardziej żałuję, że mnie tam nie było.


Dodaj komentarz


BłądBłąd

Aby dodać komentarz musisz się zalogować

Video

Galerie zdjęć

Reklama