Krzysztof 'Lokacz' Kłaptocz to osoba, której nikomu nie trzeba chyba przedstawiać. Reprezentujący wcześniej barwy D-Link PGS, teraz swoje umiejętności pokazuje pod szyldem ALSEN Team. W naszej rozmowie opowiada o kulisach swojego rozstania z PGS po powrocie z Antwerp Esports Festival i swoich występach w barwach ALSEN Team, także podczas ostatniego Euphoric Saycom Challenge 1. Zapraszamy do lektury.
Cofnijmy się trochę w przeszłość. Wkrótce po zakończeniu Antwerp Esports Festival zostałeś usunięty z zespołu D-Link PGS. Jakie były kulisy tego rozstania? Spodziewałeś się takiej decyzji kolegów?
Nie, zdecydowanie nie spodziewałem się takiej decyzji. Zmiana podobno wynikała z mojej słabej gry. Moi „koledzy” chcieli mnie zmienić jeszcze przed EGU, jednakże, jak się dowiedziałem, r4zor chciał mi dać szanse pokazania się jeszcze na europejskim LAN’ie, na który zapewne beze mnie by się nigdy nie wybrali. Jako, że nasza porażka z Power Gaming wynikała „głównie z mojej słabej gry” została podjęta taka, a nie inna decyzja. Ciężko mi tutaj cokolwiek dodać skoro to moja słaba forma zadecydowała o usunięciu mnie z drużyny (uśmiech).
Co sądzisz o cRx’ie i elemencie, Twoich i marikkkka zmiennikach w ekipie v1p3r?
O elemencie nie mogę powiedzieć nic, bo szczerze powiedziawszy nie za bardzo wiem jak gra. Pamiętam, że mieliśmy z niego niezły ubaw za jego czasów w tMoe, gdyż jego jedyna miejscówką na mapie strike był mechanik góra, później nazwany „ na elemencie”. Jeśli chodzi o cRx’a, to uważam, że jest świetnym graczem, ale na złej pozycji. Dla mnie i nie tylko dla mnie, bo wiele osób ma podobne zdanie, jest on świetnym graczem AK/AKu, ale nie karabinu snajperskiego. cRx jest niezły ze snajperki, ale przy obecnym składzie v1p3r na pozycji snajpera zdecydowanie lepiej poradziłby sobie Piotr aka Deviance. Jeśli oczywiście wróciła by mu chęć do grania w COD. To oczywiście to tylko moje zdanie i mogę się mylić co do umiejętności Radka.
Po zakończeniu swojej przygody z PGS’em nie myślałeś o zakończeniu swojej e-sportowej kariery?
Gdzieś w głowie pojawiła się taka myśl, jednak mimo wszystko chciałem grać, tylko trochę mniej na poważnie, bez takiej presji na wynik oraz ograniczyć nieco ilość czasu poświęcaną na grę. Propozycja obecnych kolegów była dla mnie idealna, dlatego też nie zastanawiałem się nawet 5 minut, mimo że musiałem odłożyć snajpę, którą grałem całą swoją przygodę z COD.
Chciałbyś przywrócić starą ekipę D-Link PGS, gdyby było to możliwe?
Jakiś czas po usunięciu mnie z PGS chciałem, gdyż uważam że ogromnym błędem było niszczenie drużyny, która była w najlepszej 10 Europy – do podium brakowało nam bardzo niewiele - i zarazem była najlepszą polską drużyną COD. Obecnie nigdy nie wróciłbym do tamtego składu, gdyż po czasie okazało się tak naprawdę jacy są moi byli „ koledzy”. Dodatkowo, teraz widzę jaki wpływ na moją grę miały pewne osoby w PGS; dopiero teraz w ALSEN czuje to co za czasów COD2. Mogę grać najlepiej jak potrafię i moje decyzje w grze nie spotkają się z ogromem negatywnych komentarzy które nic pozytywnego nie wnoszą.
Atmosfera w byłym PGS’ie nie się była zbyt dobra?
Atmosfera nie była zła, ale ja osobiście czułem na sobie dużą presje ze strony dEvianCe’a i r4zora. Na obecną chwilę, jako że mam porównanie, mogę powiedzieć że teraz jest dziesięć razy lepiej z atmosferą i dzięki temu z moją grą.
Od jakiegoś czasu występujesz w barwach ALSEN Team. Wasz pierwszy wspólny turniej lanowy, Lan Poznań 2010 zakończyliście na 4. miejscu. Na Euphoric Saycom Challenge 1 nie było już tak pięknie, odpadliście z czeskim nEophyte. Co zawiodło?
Uważam, że nasz występ na Lan Poznań był co najmniej dobry i raczej nikt się tak dobrego występu nie spodziewał. Natomiast jeśli o ESC1 chodzi, to nasz wynik nie powinien być zaskoczeniem. Nie ma się co oszukiwać - wystarczy popatrzeć na moją osobę: w nocy z czwartku na piątek siedziałem do godziny czwartej, żeby ogarnąć maszynę, która była serwerem oraz komputer który przywiozłem ze sobą. Po przyjechaniu na miejsce okazało się że na 90% będę musiał użyczyć jeszcze swojego laptopa bo brakuje komputerów. Co za tym idzie piątkową noc spędziłem na stawianiu systemu na laptopie. W sobotę wstałem o 6:30, aby dowieźć laptopa na miejsce rozgrywek, gdyż zaczynała się grupa A. Zakończyło się, jak wszyscy wiedzą; zamiast grać od godziny 20 czy 21, zaczęliśmy grupę około 5, o ile dobrze pamiętam. nEophyte było w grupie B, więc swoje mecze zakończyli o takiej godzinie, że następnego dnia byli wyspani i gotowi do grania. Dlatego na pytanie: „Co zawiodło ?” powiem krótko: „Brak wypoczynku i wszechogarniające zmęczenie”. Ale nie zapominajmy że to zmęczenie nie ograniczało się tylko do naszej drużyny (uśmiech).
W Waszej drużynie szykują się roszady kadrowe. Czy możesz powiedzieć nam coś więcej na ten temat?
Jak już wszyscy wiedzą z grania zrezygnował DENISLAW. Zapewne teraz będę grać scopem ponownie, a jako piąty gracz wskoczy ktoś grający AK/AKu.
Macie już na oku jakiegoś zawodnika, który mógłby uzupełnić Wasz skład?
Na razie nie ma nikogo konkretnego. Ale może zjadłbym Kebab.
ALSEN Team jest miksem graczy występujących wcześniej w topowych polskich zespołach. Jak pokrótce opisałbyś swoich kolegów z drużyny? Co Ty wnosisz do wspólnej gry?
Muszę przyznać: „drużyna mi się trafiła”. Naprawdę świetnie się czuje z tymi ludźmi i świetnie mi się z nimi gra. Jeśli chodzi o poszczególnych graczy to… fALA - świetny gracz AK/AKu, jego akcje czasami są tak kosmiczne, że gdybym ich nie widział to bym w to nie uwierzył. Rzadko kiedy ma słaby dzień, choć takie się zdarzają. Niemal zawsze wesoły i uśmiechnięty. Rolox to nasz klanowy smerf załamka. Głownie gra swoje i robi to co do niego należy. Na pewno pozytywnie zaskoczył mnie swoją grą. Dowcipniś. Doomciak – najcichszy w drużynie. Również zabawny i w 99% przypadkach pozytywnie nastawiony do wspólnej gry. Załamuje go, jak pojawi się choćby jedno słowo niezadowolenia z gry i w tym momencie jego skill spada do mojego poziomu czyli sięga DNA (uśmiech). Natomiast jeśli chodzi o mnie to na pewno wnoszę sporo swoimi niestandardowymi zagraniami. Moja gra AK wydaje mi się być na dosyć dobrym poziomie, także na pewno jeśli chodzi o umiejętności nie odstaję. Obecnie będę musiał się ponownie oswoić z karabinem snajperskim i nie zawieść chłopaków moimi umiejętnościami posługiwania się tą bronią.
Krążą głosy, że po Euphoric Saycom Challenge i MSI wiele czołowych zespołów nosi się z zamiarami zakończenia wspólnej gry. Jak myślisz, kto będzie teraz rządził na polskiej scenie?
Tak naprawdę nie wiadomo, kto zostanie na polskiej scenie. Z tego co mi wiadomo to tMoe, CEFO i v1p3r mają się rozpaść. Choć, o dziwo, widziałem CEFO zapisane do Gamersject. R4zor podobno ma robić nową ekipę z marikiem, ntkkk, alZ’em i kimś piątym. Nie wiem, naprawdę nie wiem, co będzie. Jedno jest pewne - FF się nigdzie nie wybiera. Trzeba założyć że będziemy walczyć z FF.
Jakie są Wasze cele na nadchodzący czas jako ALSEN Team?
Znalezienie piątego gracza i granie. Jednak w mniejszym wymiarze czasowym. Myślę, że nadchodzący czas będzie dla nas bardzo dobry i pokażemy zarządowi ALSEN i że warto było w nas zainwestować pieniądze.
W takim razie zobaczymy was na większym europejskim turnieju pokroju Gamersject Winter Challenge?
Na chwile obecną nie mam takiej wiedzy (uśmiech).
Ostatnio braliście udział w turnieju od MSI i Electronic Sports League. Jak wasze wrażenia?
W turniej organizowanym przez ESL i MSI przegraliśmy w bardzo głupi sposób z v1p3r i, jak to powiedział któryś z graczy, jedyną mocna stroną v1p3r jest to, że przeciwnicy się ich „ boją” i tak też się stało z nami. Przegraliśmy mecz na obu mapach na własne życzenie. Teraz pozostał bój o trzecie miejsce i na pewno nie poddamy się bez walki (uśmiech). Natomiast jeśli chodzi o nadchodzący turniej EGP to mam nadzieję że się pojawimy i powalczymy o pierwsze miejsce – jak zawsze zresztą!
Którego zespołu najbardziej obawiasz się w walce o pierwsze miejsce w Polsce?
Jak napisałem wcześniej, nie wiadomo obecnie jakie zespoły będą grać. Osobiście jednak nie obawiam się nikogo bo wiem, że możemy wygrać z każdym.
Wróćmy na chwilę do zakończonego niedawno Euphoric Saycom Challenge 1. Sam bardzo pomogłeś w prowadzeniu turnieju, szczególnie od strony technicznej. Jak myślisz, co spowodowało tak spore problemy w organizacji ESC1?
Myślę, że kropek zawinił, ponieważ nie miał zapewnionych ani komputerów ani monitorów. Z własnego doświadczenia wiem, że to jest podstawowa sprawa, gdyż tylko z tego powodu nie zorganizowaliśmy turnieju razem z velvetem.
No właśnie, planowany przez was LAN nie odbył się. Może czas spróbować jeszcze raz?
Chciałbym bardzo spróbować jeszcze raz, bo wydaje mi się, iż mam wiedze o tym, jak powinien wyglądać taki turniej. Czy coś zorganizujemy to się okażę, mam nadzieję że coś ukręcimy.
Myślisz, że gdyby ekipa Euphoric na czele z kropkiem podjęła się organizacji drugiej odsłony ESC, znaleźliby oni chętnych do udziału w nim czy turniej raczej byłby z góry skazany na porażkę?
Trudno mi powiedzieć. Mam nadzieje że kropek ma teraz jakiś obraz tego jak to ma wyglądać i drugi raz nie popełni tych samych błędów.
Czy masz coś do dodania na koniec? Nadszedł czas na pozdrowienia.
Dzięki za wywiad. Chciałem pozdrowić cały ALSEN, a w szczególności ALSEN Female oraz mój skład: Kamila, Marcina i Piotrka. Nieobecnego już wśród nas DENISLAW’a, DZIHAD hitOnn, marika, reaktiva, Oniona, velveta, Crasha, gorrana, nov1ka, jOk3R’a, Raydę, która rozdaje ręczniki z palmami, Ciebie oraz wszystkich tych o których zapomniałem, a powinienem napisać.