Drużyna To Będzie Atak wygrała decydującą fazę turnieju Media-Tech Cup, zgarniając tym sposobem nagrodę główną w postaci pięciu kompletów słuchawek Media-Tech Nemesis MT3537. Formacja TBA rozgromiła w wielkim finale reprezentantów Creative Fear Factory X-Fi wynikiem 13 do 5, nie pozostawiając przy tym nikomu żadnych złudzeń.
Ku ogólnemu zaskoczeniu, w pierwszej czwórce klasyfikacji końcowej nie znalazł się zespół D-Link PGS, który zakończył rywalizację w turnieju nadspodziewanie szybko, bo na etapie meczów ćwierćfinałowych. Zespołem, który pozbawił PGS jakichkolwiek szans na zwycięstwo, okazała się formacja Creative Fear Factory X-Fi. Zawodnicy „Fabryki strachu” wygrali z ekipą Lokacza 13 do 11 na mapie Backlot.
Etap finałowy został poprzedzony czterema fazami eliminacyjnymi. Wszystkie z nich przeprowadzano w ten sam sposób. Szesnastu uczestników rywalizowało w drabince pojedynczej eliminacji, a z każdego etapu cztery najlepsze drużyny awansowały do fazy zasadniczej, dając liczbę szesnastu finalistów. Ci również zmagali się między sobą w systemie pojedynczej eliminacji.
Sponsorem zakończonych wczoraj rozgrywek była firma Media-Tech, polski producent i dystrybutor akcesoriów komputerowych. Nagrodą główną w zmaganiach było pięć kompletów słuchawek Media-Tech Nemesis MT3537, które lada dzień powędrują drogą pocztową w ręce zawodników zwycięskiej ekipy, czyli w tym wypadku formacji To Będzie Atak.
- Do trzeciej części eliminacyjnej wskoczyliśmy na ostatni moment, jako druga drużyna zapasowa – mówi Grzegorz „monthy” Kandziora z TBA. - Nie mogę powiedzieć, żeby mecze tam sprawiały nam jakieś większe trudności, oprócz samego finału. Tutaj spotkaliśmy się bowiem z D-Link PGS. Wygraliśmy nożówkę i ostateczna decyzja odnośnie do mapy należała do nas.
- Między mp_district a mp_crash, mimo glosowania 4 do 1 na korzyść tej pierwszej, fALA zdążył wypalić „gramy crash” i tak też się stało. Zostaliśmy ostro skarceni, dzięki fALA (uśmiech) – wspomina monthy. - W trakcie meczów eliminacyjnych Aduś (ntkkk) urwał kabelek ze słuchawek i stało się dla nas jasne, że musimy wygrać cały turniej.
- Do finałów podeszliśmy na całkowitym luzie, przed meczami rozegraliśmy sparing z mTw, co pomogło nam sie rozgrzać, zwłaszcza flame na Plotsch'a – dodaje dawny zawodnik D-Link PGS. - Najtrudniejszym spotkaniem była potyczka z CEFO, rozstrzygnięta dopiero w drugiej dogrywce. Popełnialiśmy mnóstwo rażących błędów w ataku, ale w obronie stawaliśmy murem i udało nam się wygrać. Ten mecz wygrali nam swoja grą fALA oraz alZ (+15 fragmovie version). Finał poszedł niespodziewanie gładko, biorąc pod uwagę fakt, iż po drodze FF pokonało naszych oprawców, czyli PGS.
- Mam nadzieję, że zobaczymy wkrótce więcej takich turniejów z nagrodami, bo dają one szanse mniej znanym drużynom na zmierzeniem się z najlepszymi i doskonałą okazję potrenowania gry na serio, bo walka o nagrody ma o wiele więcej smaczku niż sparingi – kwituje monthy.
Klasyfikacja końcowa Media-Tech Cup:
To Będzie Atak
Creative Fear Factory X-Fi
CEFO
Wpierdol Gaming
» Drabinka fazy finałowej Media-Tech Cup